Pellet uratuje domowy budżet czy zrujnuje lasy? Prawda o ogrzewaniu

Właściciele domów, którzy przy okazji wymiany ogrzewania chcą postawić na energię w 100% odnawialną, coraz częściej wybierają pellet. Brzmi jak idealne rozwiązanie — ale co, jeśli nagle zrobią to wszyscy? Czy surowca wystarczy dla każdego, czy w pewnym momencie pellet stanie się towarem deficytowym? Skąd tak naprawdę bierze się drewno do jego produkcji i czy rosnący popyt nie odbije się na lasach? No i najważniejsze: na ile pellet jest rzeczywiście „zielony”, a na ile to tylko ekologiczna etykieta?
- Skąd bierze się drewno na pellet?
- Drewno a paliwa kopalne: bilans CO₂
- Ile energii kosztuje produkcja pelletu?
- Pellet: nawet 95% efektywności ogrzewania
- Pellet: odnawialny, ale z pyłami
Skąd bierze się drewno na pellet?
Pellet drzewny to w praktyce paliwo, które pozwala rozsądnie gospodarować zasobami naturalnymi. Ponad 90% surowca wykorzystywanego do jego wytwarzania stanowią trociny i pozostałości drzewne powstające przy produkcji oraz obróbce tarcicy. Jedynie niewielki odsetek materiału trafiającego do pelletu pochodzi z drewna pozyskiwanego na zrębach lub podczas cięć pielęgnacyjnych. Są to przede wszystkim niskowartościowe fragmenty pni, których i tak nie da się sensownie przerobić w tartaku.
Nadal istnieje realna przestrzeń do zwiększania produkcji pelletu w Polsce bez szkody dla naszych lasów. Dla jasności warto podkreślić, że skala pozyskania drewna w Lasach Państwowych nie jest „ustawiana” pod zapotrzebowanie energetyki. To proces planowany z wyprzedzeniem, oparty o zasady gospodarki leśnej, wyniki badań i zapisy planu urządzenia lasu przygotowywanego w nadleśnictwach co 10 lat. Co więcej, spalanie drogiego, wysokiej jakości drewna na opał byłoby po prostu nieopłacalne i z ekonomicznego punktu widzenia pozbawione sensu.
Drewno a paliwa kopalne: bilans CO₂
Czasem można usłyszeć, że pod względem emisji drewno nie różni się od gazu ziemnego czy węgla. To błędne uproszczenie — drewno jest jedynym paliwem, które da się rozpatrywać jako neutralne w bilansie CO₂. Podczas spalania oddaje do powietrza mniej więcej tyle dwutlenku węgla, ile wcześniej związało w trakcie wzrostu. Węgiel zgromadzony w drewnie krąży w naturalnym obiegu: z punktu widzenia atmosfery nie ma większej różnicy, czy drewno zostanie spalone, czy powoli rozłoży się pod wpływem mikroorganizmów.
Zupełnie inaczej wygląda to przy paliwach kopalnych — ropie naftowej, gazie ziemnym i węglu. W ich przypadku CO₂ pozostawał uwięziony pod ziemią przez miliony lat i bez naszej działalności nadal by tam został. W takiej skali czasu nie da się mówić o tym samym, naturalnym cyklu obiegu węgla.
Ile energii kosztuje produkcja pelletu?
Dokładna analiza procesu wytwarzania pelletu pokazuje, że energia zużywana od etapu produkcji aż po dostarczenie go do odbiorcy wynosi przeciętnie około 3% całkowitej energii zgromadzonej w samym pellecie. Największy udział ma tu ciepło potrzebne do suszenia trocin i wiórów — często pozyskiwane jako „produkt uboczny” innych procesów przemysłowych, w których i tak powstaje nadwyżka energii cieplnej.
Także dowóz paliwa do klienta pochłania stosunkowo niewiele energii. Transport pelletu samochodem ciężarowym to zwykle około 1% wartości energetycznej przewożonego ładunku — nawet przy trasie dłuższej niż 200 km, która w praktyce zdarza się raczej sporadycznie.

Pellet: nawet 95% efektywności ogrzewania
Ogrzewanie pelletem wyróżnia się wysoką skutecznością: dla porównania tradycyjny, otwarty kominek w salonie oddaje do pomieszczenia zaledwie ok. 15% ciepła wytworzonego podczas spalania, natomiast nowoczesny kocioł na pellet zamontowany w piwnicy potrafi osiągnąć nawet 95% sprawności. Również pod względem emisji pyłów pellet wypada na tle innych urządzeń opalanych drewnem zdecydowanie korzystnie.

Pellet: odnawialny, ale z pyłami
Teoretycznie kotły na pellet zalicza się do źródeł energii odnawialnej. Ogrzewanie oparte na spalaniu pelletu drzewnego bywa stawiane obok energii wiatrowej, słonecznej czy geotermii. Obraz komplikuje się jednak, gdy przyjrzymy się emisji pyłów. Nowoczesne instalacje pelletowe, pracujące w dobrych warunkach, potrafią zejść poniżej 20 mg pyłu na kilowatogodzinę wyprodukowanego ciepła. Dla porównania starsze kominki i piece często emitują znacznie więcej zanieczyszczeń, które trafiają do powietrza i pogarszają jego jakość.
Choć spalanie pelletu drzewnego wiąże się z dużo mniejszą emisją dwutlenku siarki niż w przypadku paliw kopalnych, nadal może istotnie dokładać się do problemu pyłów zawieszonych. Dlatego współczesne kotły na pellet coraz częściej mają rozwiązania ograniczające emisję cząstek stałych, w tym filtry. Sam pellet zwykle uznaje się też za paliwo „czystsze” niż tradycyjne drewno opałowe, zwłaszcza jeśli chodzi o stabilność parametrów i bardziej przewidywalne spalanie.
Część naukowców kwestionuje jednak pełną neutralność pelletu w bilansie CO2. W przeciwieństwie do paliw kopalnych spalanie pelletu nie oznacza dokładania do obiegu „nowego” dwutlenku węgla, ale pojawia się inny kłopot: jednorazowe spalenie drewna uwalnia do atmosfery porcję CO2, która była pochłaniana i wiązana przez wiele lat.
Coraz częściej wskazuje się więc, że kierunek rozwoju to bardziej zrównoważone, hybrydowe systemy ogrzewania — oparte na panelach fotowoltaicznych i pompach ciepła — z opcją okresowego wsparcia źródłem pelletowym, gdy warunki tego wymagają.