Tani pellet może zniszczyć kocioł? 5 sygnałów, że kupiłeś bubel

Piece na pellet potrafią być wyjątkowo wygodne i czyste w użytkowaniu — ale tylko wtedy, gdy wszystko gra jak należy. Dobrze wyregulowany kocioł nie powinien „truć” spalinami ani zasypywać domu nadmiarem popiołu. Problem w tym, że klucz tkwi w szczegółach: w rodzaju pelletu i w tym, czy urządzenie pracuje dokładnie tak, jak przewidział producent. A co, jeśli do zasobnika trafia tańszy, gorszy pellet? Skutki potrafią zaskoczyć — i nie zawsze kończy się tylko na brudniejszym palenisku.
- Tani pellet może zniszczyć kocioł
- Spieki w piecu na pellet: skąd się biorą
- Jak rozpoznać dobry pellet do pieca
- Certyfikaty pelletu: DINplus i ENplus
Tani pellet może zniszczyć kocioł
Wybór tańszego pelletu może wydawać się łatwym sposobem na obniżenie rachunków w sezonie grzewczym. W praktyce wiele osób szybko przekonało się, że taki „zysk” bywa pozorny.
Niższa wartość opałowa sprawiała, że paliwa trzeba było spalać znacznie więcej, aby utrzymać tę samą temperaturę. Z czasem pojawiały się kolejne problemy: podajnik zaczynał się zapychać, a po kilku latach u części użytkowników doszło nawet do uszkodzeń kotła spowodowanych korozją. Dodatkowo zabrudzony palnik obniżał sprawność urządzenia i skracał jego żywotność. Efekt końcowy bywał bolesny dla portfela — konieczna okazywała się kosztowna naprawa kotła.
Szczególnie ryzykowne są pellety z domieszką klejów i innych chemikaliów, które mają sztucznie „nabijać” ich objętość. Osoby przekonane, że oszczędziły na opał na zimę, szybko zauważały, że taki produkt nie grzeje jak certyfikowany pellet. Osady powstające z klejów i podejrzanych dodatków nie tylko wymuszały częstsze czyszczenie urządzenia, ale też zwiększały podatność kotła na awarie — a to oznaczało kolejne, nieplanowane wydatki na serwis i naprawy.
Spieki w piecu na pellet: skąd się biorą
Każdy, kto choć raz walczył ze spiekami w komorze spalania, doskonale wie, ile kłopotów potrafi narobić pellet słabej jakości.
Spieki to niewielkie, twarde grudki — najczęściej czarne lub szare. Kiedy pojawiają się w palenisku, spada sprawność spalania, a piec zaczyna pracować mniej efektywnie. Co ważne, nawet po przejściu na pellet z wyższej półki, pozostałe spieki nadal mogą obniżać jego wydajność.
Najczęściej biorą się z dwóch przyczyn: zakupu pelletu z domieszkami i zbyt wilgotnego (źle wysuszonego) oraz nieprawidłowych ustawień pieca. Gdy już znajdą się w komorze spalania, trzeba je usunąć — nierzadko nie kończy się na samym skrobaniu i odkurzaniu, bo bywa konieczne wsparcie mocniejszą chemią.
Jak rozpoznać dobry pellet do pieca
Żeby nie mieć potem problemów z piecem, dobrze jest umieć rozpoznać właściwe paliwo. Pellet to tak naprawdę tylko sposób „podania” surowca — sama nazwa nie mówi nic o składzie ani o tym, do czego jest przeznaczony. Pod tą samą nazwą kryją się różne materiały, najczęściej roślinne (np. siano, słoma czy łuski słonecznika w przypadku agropelletu), sprasowane w typowe, cylindryczne granulki. Dla przykładu: pellet bywa używany jako ściółka w klatkach dla gryzoni albo jako zamiennik żwirku dla kota.
Do kotłów i pieców na pellet należy wsypywać wyłącznie pellet przeznaczony do spalania. Powinien być produkowany z drewna, ale nie z elementów klejonych ani odpadów z chemią. Jakość dobrego pelletu często da się ocenić od razu po otwarciu worka:
- równa, gładka powierzchnia granulek
- kawałki o podobnej długości i średnicy
- niewielka ilość pyłu
- jednolity, naturalny odcień drewna
- wyraźny zapach drewna
- gęstość w okolicach 0,6 kg na litr
Dobry pellet zdradza też swoje właściwości w praktyce: w kontakcie z wodą powinien się rozmiękczać i rozpadać, a wrzucony do ognia pachnie jak palące się drewno. Tyle że te sygnały zwykle widać dopiero po zakupie i pierwszym użyciu.

Certyfikaty pelletu: DINplus i ENplus
Najprostszą gwarancją dobrej jakości — nawet gdy nie jesteś w stanie samodzielnie sprawdzić wszystkich parametrów — jest właściwy certyfikat. Największym zaufaniem cieszą się oznaczenia DINplus oraz ENplus. W przypadku DINplus oceniana jest m.in. jakość surowca, wilgotność (pellet do domowych kotłów powinien mieć poniżej 12%), ilość popiołu (optymalnie poniżej 0,7%), odporność na ścieranie w transporcie oraz gęstość nasypowa. Certyfikat ENplus idzie o krok dalej, bo dodatkowo potwierdza przejrzystość całego łańcucha produkcji.
Najbardziej cenieni producenci zwykle mają oba certyfikaty, a ich logotypy bez trudu znajdziesz na worku. W praktyce jednak już jeden z nich potrafi uchronić przed kłopotami, jakie powoduje paliwo słabej jakości.
Przy zakupie pelletu koniecznie sprawdzaj też klasę jakości. Do spalania w piecach nadają się wyłącznie pellety A1 oraz A2. Warto pamiętać, że A2 zostawia nieco więcej popiołu i nie jest najlepszym wyborem do nowoczesnych urządzeń, ale w starszych piecach może sprawdzić się bez problemu.
Certyfikowany pellet to również stabilna, wysoka kaloryczność — zwykle na poziomie 4,8–5 kWh/kg. W praktyce oznacza to więcej ciepła z każdej porcji paliwa i spokojniejszą zimę przy rozsądnym zużyciu. Dokładny sposób obliczania zapotrzebowania na pellet znajdziesz tutaj.
Dobór odpowiedniego paliwa do kotła na pellet pomaga też uniknąć problemów przy przeglądach i ewentualnych naprawach w ramach gwarancji. Jeśli dojdzie do uszkodzenia pieca przez niewłaściwy pellet, producent urządzenia może nie uznać reklamacji. To kolejny powód, by zawsze pilnować jakości kupowanego paliwa.