Drewno opałowe drożeje z dnia na dzień. Sprawdź ceny i haczyk!

Sezon grzewczy 2025/2026 daje Polakom mocno w kość. Siarczyste mrozy sprawiły, że wielu z nas musiało dokupić opał w środku zimy — a to natychmiast wywindowało ceny części paliw. Sprawdziliśmy, jak wyglądają aktualne stawki za najpopularniejsze gatunki drewna opałowego: w nadleśnictwach, marketach i na prywatnych składach. Różnice potrafią zaskoczyć.
- Drewno opałowe z Lasów Państwowych: ceny
- Drewno kominkowe z marketu: ceny i jakość
- Ceny drewna opałowego w lutym 2026
- Ceny drewna opałowego rosną w 2026
Drewno opałowe z Lasów Państwowych: ceny
Osoby polujące na realne oszczędności mogą rozważyć zakup drewna opałowego bezpośrednio z Lasów Państwowych. W nadleśnictwie da się znaleźć opał w bardzo atrakcyjnej cenie, ale to rozwiązanie jest głównie dla tych, którzy potrafią we własnym zakresie zorganizować odbiór i transport. Trzeba też pamiętać, że świeżo pozyskane drewno nie nadaje się od razu do palenia — wymaga kilkumiesięcznego sezonowania w odpowiednich warunkach, aby dobrze się spalało i dawało więcej ciepła.
Stawki mogą się różnić w zależności od konkretnego nadleśnictwa. Obecnie Lasy Państwowe oferują drewno liściaste oraz iglaste w cenie mniej więcej 150–260 zł/mp. Na końcową kwotę najbardziej wpływa gatunek: najdroższe bywa drewno twarde i wysokokaloryczne. To właśnie taki opał jest szczególnie ceniony przez użytkowników kominków i pieców na drewno, bo zapewnia dłuższe spalanie i stabilniejsze oddawanie ciepła.
Drewno kominkowe z marketu: ceny i jakość
Osoby, którym najbardziej zależy na wygodzie, najczęściej wybierają zakup drewna w supermarkecie. W dużych sklepach bez trudu trafimy na drewno już wysuszone, porąbane i przygotowane do szybkiego użycia. To rozwiązanie szczególnie chętnie wybierają ci, którzy potrzebują tylko niewielkiej ilości opału, np. do okazjonalnego palenia w kominku dla klimatu i relaksu.
Obecnie paczka drewna kominkowego o pojemności 12,5 dm³ kosztuje w przybliżeniu 21 zł. Największe markety budowlane oferują też twarde drewno opałowe w workach 40 l w cenie niecałych 40 zł. W niektórych sklepach wielkopowierzchniowych dostępna jest również cała paleta suchego drewna o masie 450 kg – w lutym jej cena wynosi około 580 zł. Trzeba jednak pamiętać, że jakość opału z marketu bywa nierówna. Część kupujących zwraca uwagę, że drewno z palet potrafi być wilgotne w środku, co obniża jego parametry spalania i sprawia, że przed użyciem wymaga dodatkowego dosuszenia.

Ceny drewna opałowego w lutym 2026
Wielu posiadaczy pieców i kominków kupuje drewno bezpośrednio od producenta albo w pobliskim, prywatnym składzie. W sieci łatwo też znaleźć ogłoszenia od osób prywatnych. W lutym przeciętna stawka za takie drewno to około 400–800 zł/m³ — w zależności od gatunku oraz tego, jak dobrze zostało wysuszone.
Najdroższe zwykle są dąb i grab, czyli opał o wysokiej wartości opałowej i długim czasie żaru. Za 1 m³ tych gatunków cena najczęściej przekracza 500 zł. Wyraźnie taniej, bo mniej więcej 400 zł, można natomiast kupić metr przestrzenny osiki albo drewna z drzew iglastych. Specjaliści odradzają jednak ogrzewanie domu iglakami — sprawdzają się jako rozpałka, ale przez dużą ilość żywicy mogą przyspieszać odkładanie się zanieczyszczeń w przewodzie kominowym.
Stawki u prywatnych sprzedawców potrafią mocno się różnić, dlatego przed zakupem dobrze porównać oferty kilku składów. Obecnie część punktów sprzedaży ma przejściowe braki wybranych gatunków, co w niektórych miejscach może skutkować lokalnymi podwyżkami cen.
Ceny drewna opałowego rosną w 2026
Początek 2026 roku przynosi nadal dość wysokie stawki za drewno opałowe. Jeszcze jesienią 2024 r. za 1 m³ płaciliśmy przeciętnie 380–500 zł, natomiast dziś większość zakupów mieści się w widełkach 450–650 zł/m³. W praktyce oznacza to, że w kilkanaście miesięcy ogrzewanie drewnem podrożało o ok. 15–25%. Za wzrostami stoją m.in. inflacja, droższy transport i większy popyt w trakcie mroźnej zimy. Do tego dochodzą utrudnienia w pozyskiwaniu surowca, bo skrajna pogoda mocno komplikuje prace w terenie.
Jeśli na rynku krajowym utrzyma się niedobór drewna, ceny mogą pójść w górę jeszcze bardziej. Część specjalistów prognozuje, że wiosną sezonowany opał może kosztować więcej niż w lutym.
Przy zakupie nie warto patrzeć wyłącznie na cenę za metr sześcienny. Równie ważne są wilgotność oraz gatunek drewna. Dobrze sezonowany opał potrafi dać nawet o 30% więcej ciepła niż mokre polana, co szybko widać w zużyciu i komforcie palenia. Najczęściej najlepiej sprawdzają się twarde liściaste gatunki — dąb, buk czy grab. Choć zwykle są droższe od świerka, olchy lub brzozy, odwdzięczają się równym, wolnym spalaniem i bardziej stabilnym oddawaniem ciepła.