Eksperci ostrzegają przed tym błędem. Ręczniki szybciej się niszczą i brzydko pachną

Miękkie, pachnące i dobrze chłonące ręczniki to coś, czego oczekujemy po każdym praniu. Niestety, wiele osób zauważa, że już po kilku miesiącach materiał staje się szorstki, traci puszystość albo zaczyna brzydko pachnieć. Najczęściej winę zrzucamy na płyn do płukania, twardą wodę albo kiepską jakość tkaniny. Tymczasem problem często zaczyna się dużo wcześniej i wynika z błędów popełnianych podczas samego prania. Przeczytaj.
- Największy wróg miękkich ręczników
- Temperatura prania – ma większe znaczenie, niż myślisz
- Zbyt dużo detergentu może zniszczyć ręczniki
- Odpowiednie suszenie ręczników
Największy wróg miękkich ręczników
Bardzo często chcemy zrobić jedno większe pranie zamiast kilku mniejszych. Z pozoru to wygodne rozwiązanie często kończy się jednak pogorszeniem jakości tkanin.
Ręczniki są znacznie grubsze niż zwykłe ubrania i chłoną ogromne ilości wody. Kiedy bęben zostaje wypełniony po brzegi, materiał nie ma miejsca, aby swobodnie się poruszać. W praktyce oznacza to, że detergenty nie wypłukują się dokładnie. Pozostają między włóknami, a po wyschnięciu sprawiają, że ręczniki robią się sztywne i mało przyjemne w dotyku.
Do tego dochodzi problem z odwirowaniem. Przeładowana pralka nie jest w stanie skutecznie usunąć nadmiaru wilgoci. W efekcie ręczniki schną znacznie dłużej, a to idealne warunki dla rozwoju bakterii i nieprzyjemnych zapachów.
Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że nawet nowoczesne urządzenia mają swoje ograniczenia. Pojemność podawana przez producenta nie oznacza, że można szczelnie upchnąć każdy rodzaj tkaniny. Ręczniki potrzebują przestrzeni. Bęben powinien zostać zapełniony maksymalnie do ok. 2/3 wysokości. Dzięki temu materiał może mieć miejsce na swobodne obracanie się podczas cyklu.
Temperatura prania – ma większe znaczenie, niż myślisz
Coraz więcej osób pierze wszystko w niskich temperaturach. To oszczędność energii i sposób na ochronę delikatnych ubrań. Problem w tym, że ręczniki mają zupełnie inne wymagania.
Na powierzchni ręczników gromadzą się resztki kosmetyków, pot, martwy naskórek i wilgoć. Pranie w 30 czy 40 stopniach często nie wystarcza, aby skutecznie usunąć bakterie oraz zabrudzenia. Właśnie dlatego ręczniki mogą po czasie zacząć wydzielać nieprzyjemny zapach, nawet jeśli wyglądają na czyste.
Najlepszym rozwiązaniem jest pranie w temperaturze ok. 60 stopni Celsjusza. Taki program pozwala dokładniej oczyścić materiał i jednocześnie nie niszczy większości tkanin. Raz na jakiś czas warto zdecydować się także na wyższą temperaturę. Program 90 stopni pomoże odświeżyć ręczniki oraz samą pralkę.

Zbyt dużo detergentu może zniszczyć ręczniki
To jeden z najczęściej powielanych błędów. Nadmiar detergentu osadza się na włóknach i sprawia, że ręczniki tracą miękkość. Z czasem zaczynają również gorzej chłonąć wodę.
Problem dotyczy nie tylko proszku czy kapsułek, ale także płynu do płukania. Choć daje przyjemny zapach, używany w nadmiarze tworzy na materiale cienką warstwę, która ogranicza chłonność. Właśnie dlatego ręcznik może wydawać się miękki, ale jednocześnie słabo osuszać skórę.
W wielu przypadkach mniejsza ilość środka piorącego działa znacznie lepiej niż przesada. Warto pamiętać również o samej pralce. Jeśli urządzenie jest zaniedbane, nawet najlepsze detergenty nie pomogą. Kamień, wilgoć oraz osady zbierające się w uszczelkach mogą przenosić nieprzyjemny zapach na świeżo wyprane tkaniny.
Odpowiednie suszenie ręczników
Wiele osób popełnia błąd po zakończeniu programu. Wilgotne ręczniki zostają w pralce przez kilka godzin, a czasem nawet… całą noc. Niestety, przez to bardzo szybko materiał chłonie wilgoć i zaczyna brzydko pachnieć. Ręczniki najlepiej rozwiesić od razu po wyjęciu z bębna.
Duże znaczenie ma również miejsce suszenia. Łazienka bez odpowiedniej wentylacji nie jest najlepszym wyborem. Brak cyrkulacji powietrza sprawia, że tkaniny schną wolniej. To zwiększa ryzyko rozwoju pleśni oraz bakterii. Idealnym rozwiązaniem jest suszenie w przewiewnym miejscu albo korzystanie z suszarki bębnowej.
Dobrym nawykiem jest także dokładne strzepnięcie ręczników przed rozwieszeniem. Dzięki temu włókna lepiej się układają, a materiał po wyschnięciu pozostaje bardziej miękki. Takie drobiazgi mają ogromne znaczenie dla trwałości tkanin.