Ta niepozorna roślina może zniechęcać komary. Wystarczy zabrać ją na spacer

Wieczorny spacer, grill w ogrodzie czy odpoczynek na tarasie często kończą się walką z komarami. Wiele osób sięga po chemiczne repelenty, jednak nie każdy dobrze je znosi – zwłaszcza ich zapach. Coraz większym zainteresowaniem cieszą się więc naturalne sposoby odstraszania owadów. Jedna z niepozornych roślin od lat przyciąga uwagę naukowców, a wyniki badań pokazują, że zawarte w niej związki skutecznie zniechęcają komary do zbliżania się do człowieka. Przeczytaj.
- To właśnie jej zapach zainteresował naukowców
- Dlaczego komary omijają kocimiętkę?
- Jak jeszcze ograniczyć liczbę ukąszeń komarów?
To właśnie jej zapach zainteresował naukowców
Wokół domowych sposobów na komary narosło wiele mitów. Jednym z najczęściej powtarzanych jest przekonanie, że wystarczy nosić w kieszeni liście orzecha włoskiego, aby owady trzymały się z daleka. Dotychczasowe badania nie potwierdziły jednak, aby taka metoda zapewniała skuteczną ochronę. Same liście nie uwalniają do otoczenia wystarczającej ilości substancji zapachowych, które mogłyby wyraźnie odstraszać komary.
Znacznie większe zainteresowanie badaczy wzbudziła natomiast kocimiętka właściwa (Nepeta cataria). Roślina jest doskonale znana właścicielom kotów, ponieważ działa na wiele z nich wyjątkowo pobudzająco. Okazuje się jednak, że na komary wpływa zupełnie inaczej.
Najważniejszym składnikiem olejku eterycznego obecnego w liściach kocimiętki jest nepetalakton. Właśnie ten związek chemiczny odpowiada za charakterystyczny aromat rośliny i jej właściwości odstraszające owady.
Badacze z Uniwersytetu Stanowego w Iowa wykazali w eksperymentach laboratoryjnych, że nepetalakton może bardzo skutecznie zniechęcać komary do zbliżania się do źródła zapachu. W warunkach laboratoryjnych obserwowano silne działanie odstraszające tego związku. Należy jednak pamiętać, że wyniki takich badań nie oznaczają, iż noszenie kilku liści zapewni ochronę porównywalną z profesjonalnymi preparatami stosowanymi w terenie.
Świeżo zerwane i delikatnie rozgniecione listki uwalniają więcej olejków eterycznych niż nieuszkodzona roślina. Z tego powodu osoby korzystające z naturalnych metod często właśnie przed wyjściem lekko je zgniatają i umieszczają w kieszeni lub płóciennym woreczku. Warto jednak pamiętać, że naturalne olejki ulatniają się stosunkowo szybko. Oznacza to, że ich działanie zwykle jest krótsze niż w przypadku specjalistycznych repelentów.
Dlaczego komary omijają kocimiętkę?
Przez wiele lat naukowcy zastanawiali się, dlaczego komary reagują na zapach kocimiętki tak wyraźną niechęcią. Odpowiedzi dostarczyły badania prowadzone między innymi przez naukowców z Uniwersytetu w Lund oraz Instytutu Maxa Plancka, których wyniki opublikowano w czasopiśmie naukowym Current Biology.
Badacze ustalili, że nepetalakton oddziałuje na receptor TRPA1 obecny u komarów. Receptor ten odpowiada za odbieranie bodźców uznawanych przez owady za nieprzyjemne lub potencjalnie szkodliwe. Można to porównać do reakcji człowieka na bardzo ostry chrzan, wasabi czy drażniące opary. Dla owadów kontakt z takim bodźcem stanowi sygnał ostrzegawczy, dlatego starają się unikać miejsca, z którego pochodzi intensywny zapach.

Jak jeszcze ograniczyć liczbę ukąszeń komarów?
Jeśli nie masz dostępu do kocimiętki, możesz sięgnąć po inne rośliny o intensywnym aromacie. Jednym z najlepiej poznanych naturalnych składników odstraszających komary jest olejek z eukaliptusa cytrynowego, który zawiera związek określany jako PMD (para-mentano-3,8-diol). Wykorzystywany jest w niektórych preparatach przeciw komarom. To jeden z najlepiej przebadanych składników pochodzenia roślinnego stosowanych w środkach odstraszających owady.
Pomocne może być również zakładanie jasnej odzieży z długimi rękawami i nogawkami, a także ograniczanie miejsc, w których owady rozmnażają się w pobliżu domu. Regularne opróżnianie pojemników z zalegającą wodą oraz dbanie o porządek w ogrodzie zmniejsza liczbę komarów pojawiających się w najbliższym otoczeniu.
Świeże listki kocimiętki mogą być ciekawym, naturalnym uzupełnieniem ochrony podczas krótkiego spaceru czy wypoczynku na tarasie. Nie są jednak w stanie zastąpić sprawdzonych repelentów w sytuacjach zwiększonego ryzyka ukąszeń. Ostatecznie połączenie kilku metod zwykle daje najlepsze rezultaty i pozwoli spokojniej korzystać z letnich dni na świeżym powietrzu.