Tak wyczyścisz grill bez chemii i druciaka. Brud schodzi błyskawicznie

Grillowanie kojarzy się z przyjemnym wieczorem, zapachem pieczonych potraw i spotkaniami w ogrodzie. Znacznie mniej entuzjazmu budzi jednak moment sprzątania rusztu. Przypalony tłuszcz, zaschnięte resztki marynaty i czarne osady potrafią skutecznie odebrać chęć do kolejnego używania grilla. Wiele osób sięga wtedy po mocną chemię albo ostre druciaki, które mogą uszkodzić powierzchnię rusztu. Tymczasem istnieje znacznie prostszy sposób. Przeczytaj.
- Dlaczego ruszt tak szybko pokrywa się tłuszczem i przypaleniami?
- Ten trik działa lepiej niż myśli wiele osób
- Para wodna rozpuszcza brud skuteczniej niż druciak
- Moment na czyszczenie grilla – to ma ogromne znaczenie
- Czego unikać podczas mycia grilla?
Dlaczego ruszt tak szybko pokrywa się tłuszczem i przypaleniami?
Podczas grillowania tłuszcz skapuje bezpośrednio na rozgrzane elementy. Wysoka temperatura sprawia, że resztki jedzenia momentalnie się przypiekają. Najgorzej sytuacja wygląda po marynowanych mięsach i kiełbasach. Cukier z marynaty błyskawicznie się karmelizuje i tworzy twardą, trudną do usunięcia warstwę. Im dłużej zabrudzenia pozostają na ruszcie, tym mocniej przywierają do metalu.
Wiele osób odkłada czyszczenie na później – to właśnie wtedy zaczyna się największy problem. Zaschnięty tłuszcz zamienia się w twardy osad, którego później trudno się pozbyć bez użycia siły. Nie chodzi jednak wyłącznie o estetykę. Brudny grill wpływa także na smak kolejnych potraw. Regularne czyszczenie jest więc ważne nie tylko dla wyglądu urządzenia, ale również dla jakości przygotowywanego jedzenia.
Ten trik działa lepiej niż myśli wiele osób
Największą zaletą tej metody jest prostota. Nie potrzeba specjalnych preparatów ani drogich akcesoriów – wystarczy kilka arkuszy gazety i odrobina wody. Sekret tkwi w połączeniu wilgoci i ciepła pozostałego po grillowaniu.
- Na jeszcze lekko gorący ruszt połóż dobrze zwilżone strony gazety. Nie powinny ociekać wodą, ale muszą być wyraźnie mokre.
- Przykryj grill pokrywą. Jeśli jej nie masz, możesz użyć folii aluminiowej. W takiej „komorze” zacznie tworzyć się para wodna, która rozmiękczy tłuszcz oraz przypalone resztki jedzenia.
- Po około piętnastu minutach większość zabrudzeń zacznie odchodzić praktycznie sama. Wystarczy delikatnie przetrzeć ruszt papierowym ręcznikiem albo miękką ściereczką – bez mocnego szorowania i bez niszczenia powierzchni.
Ta metoda świetnie sprawdza się także przy grillach gazowych. Warto jednak pamiętać, aby nie stosować kolorowych gazet z błyszczącym nadrukiem. Najlepiej wybierać zwykły papier bez lakierowanych stron. Dzięki temu można uniknąć kontaktu rusztu z niepotrzebnymi substancjami.

Para wodna rozpuszcza brud skuteczniej niż druciak
Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, jak skutecznie działa zwykła para. Pod wpływem temperatury wilgoć zaczyna penetrować zaschnięty tłuszcz. W dodatku osady miękną i tracą przyczepność do metalu. To dokładnie ten sam mechanizm, który wykorzystują parownice do sprzątania. Różnica polega na tym, że tutaj cały proces odbywa się praktycznie sam. Nie trzeba używać siły.
Druciaki i ostre szczotki często powodują mikrozarysowania. Z czasem uszkodzona powierzchnia jeszcze szybciej łapie zabrudzenia. W przypadku rusztów pokrytych specjalną powłoką ochronną agresywne szorowanie może nawet doprowadzić do jej zniszczenia.
Para działa łagodniej. W dodatku dociera do zakamarków, gdzie ciężko dosięgnąć szczotką. To ogromna zaleta szczególnie przy rusztach o skomplikowanym kształcie. Dodatkowo metoda z gazetą nie pozostawia intensywnego zapachu detergentów. Po zakończeniu wystarczy przetrzeć kratkę wilgotną szmatką i dokładnie osuszyć.
Moment na czyszczenie grilla – to ma ogromne znaczenie
Kluczowa jest temperatura rusztu. Nie powinien być już rozpalony do czerwoności, ale nadal musi pozostawać ciepły. Właśnie wtedy zabrudzenia najłatwiej się rozmiękczają. Jeśli grill całkowicie wystygnie, tłuszcz ponownie stwardnieje. W takiej sytuacji warto lekko podgrzać ruszt przed zastosowaniem metody parowej – wystarczy kilka minut. Nie trzeba rozpalać dużego ognia. Najważniejsze, aby metal zaczął emitować ciepło.
Przed położeniem gazety dobrze jest również usunąć większe resztki jedzenia. Dzięki temu para skuteczniej dotrze do powierzchni rusztu. Niektórzy popełniają błąd i zostawiają mokrą gazetę na bardzo długo, co jest zupełnie niepotrzebne. Po kilkunastu minutach efekt jest zazwyczaj wystarczający. Zbyt długie pozostawienie wilgoci może sprzyjać powstawaniu rdzy, szczególnie w starszych grillach.
Czego unikać podczas mycia grilla?
Największym błędem jest używanie silnych środków chemicznych bez dokładnego spłukiwania. Niestety, resztki detergentów mogą później trafiać na jedzenie. To szczególnie niebezpieczne przy preparatach zawierających amoniak albo mocne odtłuszczacze.
Nie warto także skrobać rusztu nożem czy metalowymi narzędziami – takie działanie łatwo uszkadza powierzchnię grilla. Problemem bywają również papierowe ręczniki używane na bardzo gorącym ruszcie mogą się przypalać i zostawiać drobne włókna.
Wiele osób zapomina o regularnym czyszczeniu tacki na tłuszcz. Nagromadzone resztki mogą wydzielać nieprzyjemny zapach podczas kolejnego grillowania. Warto więc zadbać o cały sprzęt, a nie tylko o sam ruszt. Dobrym rozwiązaniem jest także lekkie natłuszczenie kratki po czyszczeniu. Cienka warstwa oleju pomoże ograniczyć przywieranie jedzenia przy następnym użyciu.