Ten program w pralce naprawdę działa. Portfel odetchnie z ulgą

Rosnące rachunki za prąd i wodę sprawiają, że coraz więcej osób zaczyna dokładniej przyglądać się codziennym nawykom w domu. Jednym z urządzeń, które najmocniej wpływa na wysokość opłat, jest pralka. Okazuje się, że wystarczy wcisnąć jeden przycisk lub zmienić kilka prostych przyzwyczajeń, aby wyraźnie ograniczyć koszty. Sprawdź, jak korzystać z urządzenia mądrzej.
- Ten tryb może obniżyć rachunki bardziej, niż myślisz
- Wysoka temperatura – największy pożeracz prądu
- Tego lepiej nie robić
- Dwa składniki, które pomogą ograniczyć wydatki
Ten tryb może obniżyć rachunki bardziej, niż myślisz
Wiele osób omija program ekologiczny szerokim łukiem. Powód jest prosty – cykl trwa znacznie dłużej niż standardowe pranie. Przez to wydaje się, że urządzenie pracuje intensywniej i zużywa więcej prądu. W rzeczywistości jest dokładnie odwrotnie.
W trakcie prania najwięcej energii pobiera grzałka odpowiedzialna za podgrzewanie wody. Program „eco” działa nieco sprytniej. Zamiast bardzo gorącej wody wykorzystuje niższą temperaturę oraz dłuższy czas namaczania i obracania bębna. Dzięki temu ubrania są dobrze dopierane, a urządzenie pobiera mniej energii.
W nowoczesnych pralkach opcja ekologiczna najczęściej oznaczona jest symbolem listka albo napisem „eco” – właśnie ten przycisk warto wciskać jak najczęściej. Według producentów regularne korzystanie z tego programu może zmniejszyć zużycie energii nawet o kilkadziesiąt procent. Różnicę odczuwa się szczególnie wtedy, gdy pralka działa kilka razy w tygodniu.
Wysoka temperatura – największy pożeracz prądu
Wiele osób automatycznie ustawia 60 albo nawet 90 stopni, choć wcale nie jest to konieczne. Tymczasem codzienne ubrania zwykle nie wymagają aż tak intensywnego prania. Nowoczesne detergenty radzą sobie z zabrudzeniami nawet w chłodniejszej wodzie.
Koszulki, spodnie czy bluzy spokojnie można prać w temperaturze 30-40 stopni. Dzięki temu pralka zużywa mniej energii, a ubrania wolniej się niszczą. Wysokie temperatury mają sens głównie przy ręcznikach, pościeli albo ubrankach dziecięcych – właśnie w takim przypadku kluczowe jest usunięcie bakterii i roztoczy.
Częstym błędem jest wybieranie specjalnych programów bez większego powodu. Tryby oznaczone jako „delikatne” czy „wełna” bywają bardziej energochłonne. Jeśli nie musisz z nich korzystać, lepiej wybrać program zwykły lub ekologiczny.

Tego lepiej nie robić
Oszczędzanie powinno zacząć się od odpowiedniego załadunku bębna. W tym konkretnym przypadku wiele osób popełnia dwa przeciwne błędy. Jedni wrzucają do środka zbyt mało ubrań i uruchamiają urządzenie niemal puste. Inni próbują zmieścić wszystko naraz, aż bęben ledwo się obraca.
Oba rozwiązania są błędem, więc lepiej ich nie stosować. Przy małej ilości rzeczy pralka zużywa niemal tyle samo wody oraz energii, co przy pełnym wsadzie. Z kolei przeładowanie utrudnia dokładne wypłukanie detergentów i pogarsza skuteczność prania.
Najlepiej wypełniać bęben mniej więcej do 3/4 objętości. Ubrania powinny mieć miejsce na swobodne obracanie się. Urządzenie będzie działać efektywniej, a tkaniny mniej się gnieść. Warto pamiętać również o regularnym czyszczeniu filtra oraz szufladki na detergenty.
Dwa składniki, które pomogą ograniczyć wydatki
Nie zawsze trzeba kupować drogie środki piorące. Czasami warto wrócić do prostych, domowych rozwiązań. Jednym z najpopularniejszych dodatków do prania jest soda oczyszczona. Wystarczy wsypać niewielką ilość do przegródki lub bezpośrednio do bębna. Soda pomoże skutecznie usunąć zabrudzenia i zneutralizuje nieprzyjemne zapachy. Świetnie sprawdza się szczególnie przy odświeżaniu ręczników albo ubrań sportowych.
Bardzo przydatny okazuje się również zwykły ocet, który może zastąpić płyn do płukania. Działa zmiękczająco, pomaga usuwać osady z detergentów i sprawia, że kolory dłużej wyglądają świeżo. Dodatkowo ogranicza powstawanie kamienia wewnątrz urządzenia.
Domowe sposoby są nie tylko tańsze, lecz także bardziej przyjazne dla środowiska. Przy regularnym stosowaniu z całą pewnością zauważysz wyraźną różnicę nie tylko w rachunkach, ale również w jakości prania.