Wrzątek prosto z kranu. Czy czajniki odejdą do lamusa?

W wielu domach czajnik elektryczny od lat stoi w tym samym miejscu – zwykle obok zlewu lub płyty grzewczej. Choć urządzenie wydaje się niezbędne, coraz częściej ustępuje miejsca nowoczesnym rozwiązaniom. Mowa o bateriach kuchennych z funkcją natychmiastowego wrzątku. Czy takie sprzęty rzeczywiście mogą całkowicie zastąpić tradycyjny czajnik? Sprawdźmy, na czym polega ich fenomen i komu taka inwestycja może się opłacić.
- Jak działa bateria z funkcją gotującej wody?
- Na co pozwala bateria z funkcją wrzącej wody?
- Dlaczego warto wybrać baterię zamiast czajnika?
Jak działa bateria z funkcją gotującej wody?
Na pierwszy rzut oka urządzenie wygląda jak zwykła bateria kuchenna. Różnica kryje się jednak… pod zlewem. Właśnie tam wmontowany jest niewielki, dobrze zaizolowany zbiornik, w którym woda utrzymywana jest w temperaturze bliskiej wrzenia. Dzięki solidnej izolacji cieplnej urządzenie szybko nie traci ciepła. Energia potrzebna jest wyłącznie do podtrzymania wysokiej temperatury.
Uruchomienie funkcji wrzątku nie polega na odkręceniu standardowej dźwigni. W większości sprzętów tego typu konieczne jest wykonanie określonej sekwencji ruchów – na przykład wciśnięcie i przekręcenie pokrętła. To celowe zabezpieczenie, które chroni przed przypadkowym poparzeniem. Po aktywowaniu mechanizmu z wylewki wypływa bardzo gorąca woda – gotowa do zalania herbaty, kawy czy makaronu instant. Cały proces trwa kilka sekund i nie wymaga oczekiwania, jak ma to miejsce przy gotowaniu wody w czajniku.
Wiele osób obawia się wysokiego zużycia prądu. W praktyce system nie pracuje non stop z pełną mocą. Po nagrzaniu wody utrzymuje jej temperaturę przy minimalnym poborze energii. Przy częstym korzystaniu z wrzątku może się okazać, że łączne zużycie energii będzie porównywalne lub nawet niższe niż wielokrotne włączanie czajnika elektrycznego w ciągu dnia.
Na co pozwala bateria z funkcją wrzącej wody?
Jednym z największych atutów baterii z funkcją wrzątku jest precyzja. W przypadku czajnika często podgrzewamy więcej wody, niż potrzebujemy. Nadmiar wylewamy do zlewu lub zostawiamy w środku na następny raz. Przy jednej filiżance to niewielka strata, jednak już w skali miesiąca może przełożyć się na wyższe rachunki.
Nowoczesna bateria z funkcją gotującej wody pozwala nalać dokładnie tyle wrzątku, ile w danym momencie jest nam potrzebne. Przygotowanie jednej porcji wody do gotowania nie wiąże się z podgrzewaniem „na zapas”. Jeśli na przykład kilka razy dziennie robisz herbatę lub kawę, różnica stanie się odczuwalna zarówno pod względem wygody, jak i oszczędności.
Rozwiązanie sprawdza się również podczas gotowania. Szybkie zalanie kaszy, ryżu czy warzyw gorącą wodą skróci czas obróbki termicznej na kuchence. W efekcie nie tylko można oszczędzić czas, ale również zmniejszyć zużycie energii.

Dlaczego warto wybrać baterię zamiast czajnika?
Czajnik, choć praktyczny, zajmuje dużo miejsca. W małej kuchni znaczenie ma dosłownie każdy centymetr blatu. Rezygnacja z dodatkowego sprzętu pozwoli uporządkować przestrzeń i nadać jej bardziej minimalistyczny charakter.
Estetyka to nie jedyna zaleta baterii z funkcją wrzącej wody. Brak czajnika elektrycznego oznacza koniec z osadem z kamienia na grzałce i trudnym do wyczyszczenia wnętrzem urządzenia. W przypadku baterii większość elementów będzie schowana pod zlewem, a jedyna konserwacja to okresowa wymiana filtrów oraz serwisowanie zbiornika.
Oczywiście, nie można pominąć kosztów. Zakup i montaż takiego systemu to wydatek znacznie wyższy niż cena tradycyjnego czajnika. Dla osób sporadycznie korzystających z gorącej wody inwestycja może okazać się nieopłacalna. Inaczej wygląda to w domach, gdzie wrzątek potrzebny jest wielokrotnie w ciągu dnia.
Czy czajniki elektryczne całkowicie znikną z kuchni? Nie wiadomo. Wiadomo jednak, że baterie z funkcją wrzątku coraz odważniej wkraczają do domów i mieszkań, stając się wygodną alternatywą.