Zimą lepiej uważaj na mokre ubrania. Jeden nawyk podnosi wilgoć w całym domu

Zimowe miesiące zwłaszcza teraz w Polsce to czas, w którym codzienne obowiązki domowe sprawiają więcej trudności niż latem. Jednym z nich jest suszenie prania w zamkniętych pomieszczeniach. Krótkie dni, niskie temperatury i brak możliwości rozwieszenia ubrań na zewnątrz sprawiają, że rozkładamy je wilgotne po całym mieszkaniu. Choć wydaje się to niewinne, nieprawidłowe suszenie odzieży zimą może doprowadzić do realnych problemów. Przeczytaj.
- Suszenie ubrań zimą w domu – kiedy zaczynają się kłopoty?
- Gdzie najlepiej suszyć pranie, gdy na dworze mróz?
- Jak zmniejszyć wilgoć podczas suszenia prania?
Suszenie ubrań zimą w domu – kiedy zaczynają się kłopoty?
Wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy, że każda porcja mokrego prania w mieszkaniu oddaje do powietrza nawet kilka litrów wody. Para wodna uwalniająca się z tkanin podnosi poziom wilgotności. Jeśli nie zostanie skutecznie usunięta, zaczyna się kumulować, czego skutkiem są:
- zaparowane okna,
- chłodne ściany,
- charakterystyczne, duszne powietrze.
Samo rozwieszanie prania w mieszkaniu nie musi być problemem, o ile zachowane zostaną odpowiednie warunki. Niestety, w sezonie grzewczym wiele osób rezygnuje z wietrzenia w obawie przed wychłodzeniem pomieszczeń. Zamknięte okna i drzwi sprawiają, że wilgoć nie ma jak uciec, a powietrze szybko staje się ciężkie i nieświeże.
Najbardziej ryzykowne jest suszenie odzieży w pomieszczeniach, w których spędzamy wiele godzin (np. w sypialni). Podwyższona wilgotność sprzyja rozwojowi pleśni, roztoczy i bakterii, które mogą prowadzić do poważnych problemów zdrowotnych. Co więcej, wilgoć wnika w ściany, meble i tekstylia, stopniowo je niszcząc.
Gdzie najlepiej suszyć pranie, gdy na dworze mróz?
Podczas zimowego suszenia prania najbardziej zgubnym nawykiem jest całkowite unikanie wietrzenia. W efekcie wilgoć osadza się na szybach, narożnikach ścian i sufitach, tworząc idealne środowisko do pojawienia się… czarnych wykwitów.
Tymczasem krótkie, intensywne wietrzenie może być znacznie korzystniejsze niż ciągłe uchylanie okna. Wystarczy na kilka minut dziennie szeroko otworzyć okno ze wciąż włączonymi grzejnikami, aby wymienić wilgotne powietrze na świeże i suche. Taki zabieg nie wychłodzi murów, a skutecznie obniży poziom wilgoci w mieszkaniu.
Jeśli chodzi o suszenie prania, ogromne znaczenie ma wybór odpowiedniego miejsca. Najlepiej sprawdzają się pomieszczenia wyposażone w sprawną wentylację, takie jak łazienka lub kuchnia. Właśnie tam można najłatwiej pozbyć się pary wodnej. Korzystasz z suszarki stojącej? Ustaw ją w przestrzeni, gdzie powietrze ma swobodny przepływ.
Pamiętaj również o tym, że rozwieszanie ubrań bezpośrednio na kaloryferach nie jest dobrym pomysłem. Mimo że pranie na grzejnikach schnie szybciej, zaburzona zostaje cyrkulacja ciepła, a tkaniny mogą się zniszczyć. Lepszym rozwiązaniem jest ustawienie suszarki w pobliżu źródła ciepła, jednak z zachowaniem bezpiecznego odstępu.

Jak zmniejszyć wilgoć podczas suszenia prania?
W zimowych miesiącach doskonałym wsparciem w zmniejszeniu wilgoci w mieszkaniu są pochłaniacze wilgoci lub osuszacze powietrza. Urządzenia te:
- pomagają utrzymać odpowiedni mikroklimat,
- przyspieszają schnięcie ubrań,
- zapobiegają osadzaniu się wilgoci na ścianach.
Równie ważne jest systematyczne sprawdzanie drożności kratek wentylacyjnych i unikanie suszenia dużych ilości prania jednocześnie. Świadome podejście do codziennego obowiązku, jakim jest prawidłowe suszenie ubrań, pozwoli uniknąć wielu problemów. Sprawi również, że suszenie prania zimą przestanie być zagrożeniem zarówno dla zdrowia domowników, jak i dla całego mieszkania.