Zimą większość robi to źle. Ten błąd przy wietrzeniu kosztuje zdrowie i pieniądze

Zimą wiele osób zamyka się w mieszkaniu, traktując świeże powietrze jak „wroga numer jeden”. Obawa przed wychłodzeniem pomieszczeń sprawia, że okna tygodniami pozostają szczelnie zamknięte. To pozornie rozsądne działanie, które w praktyce może jednak prowadzić do problemów zdrowotnych, gorszego samopoczucia i poważnych zniszczeń w mieszkaniu. Prawidłowe wietrzenie zimą jest nie tylko możliwe, ale wręcz niezbędne – trzeba jedynie wiedzieć, jak robić to z głową. Przeczytaj.
- Jak wietrzyć zimą, by nie wychłodzić mieszkania?
- Błędy podczas wietrzenia zimą – czego nie robić?
- Czy warto zainwestować w wentylację mechaniczną?
Jak wietrzyć zimą, by nie wychłodzić mieszkania?
Podczas sezonu grzewczego jakość powietrza w mieszkaniu szybko się pogarsza. Oddychamy, gotujemy, kąpiemy się, suszymy pranie – wszystko to sprawia, że zwiększa się stężenie dwutlenku węgla i wilgoci. Gdy nie wpuszczamy świeżego powietrza do pomieszczeń, zaczynają krążyć w nich alergeny, bakterie i drobnoustroje, co objawia się między innymi sennością, bólami głowy, rozdrażnieniem i problemami z koncentracją.
Nadmierna wilgotność sprzyja także powstawaniu pleśni – zwłaszcza w rogach ścian, przy oknach i w łazienkach. To może z kolei negatywnie wpływać nie tylko na drogi oddechowe, ale też stan budynku. Regularna wymiana powietrza powinna być więc koniecznością – jako swego rodzaju naturalny „reset” domowego mikroklimatu.
Jak wietrzyć mieszkanie zimą? Najlepiej możliwie krótko, ale intensywnie. Zamiast uchylać okno na długie godziny, otwórz je szeroko na kilka minut. Wystarczy 5-10 minut, aby zużyte powietrze zostało zastąpione świeżym. W tym czasie powietrze się wychłodzi, dzięki czemu po zamknięciu okna temperatura szybko wróci do normy.
Doskonałym pomysłem może być wietrzenie kilku pomieszczeń jednocześnie – wywoła to przeciąg i przyspieszy wymianę powietrza. Postaraj się wcześniej przykręcić zawory grzejników, aby uniknąć niepotrzebnej utraty energii.
Błędy podczas wietrzenia zimą – czego nie robić?
Jednym z największych błędów jest pozostawianie okien w pozycji uchylnej przez pół dnia. Takie działanie nie pozwala na skuteczną wentylację. W dodatku wychładza okolice okien i sprzyja skraplaniu pary wodnej.
Kolejny poważny błąd? Przed wietrzeniem często zapominamy o wyłączeniu ogrzewania, przez co grzejniki intensywnie pracują, a ciepło ucieka na zewnątrz. Finalnie zawsze przekłada się to na wyższe rachunki.
Niektórzy całkowicie rezygnują z wietrzenia w mroźne dni. Uważają, że bez świeżego powietrza można spokojnie poczekać kilka dni. To poważny błąd, ponieważ już po kilkunastu godzinach jakość powietrza w zamkniętym mieszkaniu znacząco spada.
Kiedy najlepiej otwierać okna zimą? Najkorzystniej wietrzyć wówczas, gdy temperatura na zewnątrz jest najwyższa – zwykle jest to w południe lub wczesne popołudnie. Unikanie nocnego wietrzenia pomaga ograniczyć straty ciepła i zapobiega nadmiernemu wychłodzeniu pomieszczeń.
Warto też pamiętać o kuchni i łazience. Po gotowaniu lub kąpieli szybka wymiana powietrza pomoże pozbyć się z tych pomieszczeń wilgoci i zapachów. Równie istotne jest regularne wierzenie sypialni – zwłaszcza po nocy, gdy poziom dwutlenku węgla bywa najwyższy.

Czy warto zainwestować w wentylację mechaniczną?
W nowoczesnych i dobrze uszczelnionych domach tradycyjne wietrzenie czasami… nie wystarcza. W takich przypadkach coraz częściej stosuje się systemy mechanicznej wymiany powietrza z odzyskiem ciepła. Dzięki nim świeże powietrze trafia do wnętrza bez otwierania okien, natomiast straty energii są minimalne.
Choć montaż takiego systemu wymaga większego budżetu, w dłuższej perspektywie takie rozwiązanie:
- poprawia komfort życia,
- stabilizuje wilgotność,
- zapewnia stały dopływ tlenu.
Dla wielu osób to idealny sposób, aby skutecznie wyeliminować zimowe dylematy związane z wietrzeniem domu.