Zakupy w second-handzie – jak polować na dobre ciuchy w lumpeksie?

Dlaczego kupowanie ubrań w second-handach jest ekologiczne? Czy sieciówki są złe?

Branża odzieżowa jest jednym wielkim mechanizmem marketingowym. Marki prześcigają się, żeby sprzedać klientom najnowsze kolekcje swoich ciuchów – zwłaszcza te najbardziej popularne sieciówki. Nie jest oczywiście tak, że kupowanie w nich ubrań to najgorsze zło świata. Jeśli od czasu do czasu kupisz sobie coś ze znanej sieciówki, nic się nie stanie – czasem każdy z nas pragnie stać się posiadaczem jakiegoś modnego dodatku albo rzeczy, która szczególnie wpadła w oko. To nic złego! Jeśli jednak w każdym miesiącu wydajesz fortunę na najmodniejsze ciuchy ze sklepów w galerii handlowej, powinieneś się nad sobą zastanowić. Czy nie wpadłeś właśnie w niebezpieczną pułapkę konsumpcjonizmu? Czy nie wyrzucasz przypadkiem swoich starych ciuchów tylko dlatego, że kupiłeś modniejsze już od nich ubrania? Obsesja kupowania to same straty – zarówno pieniędzy, jak i czasu.

W tej całej machinie napędzanej przez branżę odzieżową nie chodzi jednak wyłącznie o nas samych. Sporo firm produkujących ubrania nie ma fabryk na miejscu, w swoim kraju. Najczęściej duże marki odzieżowe korzystają z fabryk usytuowanych w biedniejszych państwach, gdzie ludzie robią ciuchy dla znanych sieciówek za dosłownie grosze. Ciężko pracują, otrzymując za to niewielkie wynagrodzenie. W uboższych państwach rzadko kto przejmuje się też środowiskiem i jego dobrem – ba, niektórym ekologia wydaje się zwykłą fanaberią zamożnych ludzi. Właśnie dlatego ubrania szyte są z najgorszej jakości produktów. Kupując w ten sposób szyte ciuchy z sieciówek, nie wspomagamy walki o środowisko, a wyłącznie pogarszamy całą sytuację. Co więc robić, aby być „eko” również, jeżeli chodzi o dobór ciuchów? Korzystaj z second-handów, czyli lumpeksów! Wiele z nich funkcjonuje nie tylko stacjonarnie, ale też online. Zakupy w takich miejscach pozwolą zatroszczyć się o ekologię, a więc mogą pozytywnie wpłynąć na całą naszą planetę.

Lumpeksy to kopalnia markowych ubrań!

Kupowanie w second-handach stało się popularne nie tylko wśród ludzi, którzy wspierają ekologiczne rozwiązania ratowania planety. Po lumpeksach buszują również miłośnicy mody, którzy poszukują nietuzinkowych rozwiązań i nie chcą wyglądać tak samo, jak ubierający się w sieciówkach. Szukanie ubrań w second-handzie to świetna rozrywka, a także niezłe wyzwanie dla każdego buszującego w nich człowieka. Trzeba bowiem wysilić się, aby znaleźć wśród sterty ciuchów prawdziwe perełki. Okazuje się, że lumpeksy to nie tylko zwykłe sklepy z odzieżą używaną. Można wyszukać w nich bowiem naprawdę cenne skarby, które warto są czasem nie setki, a nawet… tysiące złotych.

W second-handach trafić można przede wszystkim na markowe ubrania, z kolekcji nawet najbardziej znanych na świecie projektantów mody. Właśnie dlatego, kupując ciuchy z lumpeksu, można wyglądać naprawdę modnie i niepowtarzalnie! Jeśli szukasz sposobu na to, jak wyróżnić się z szarego tłumu i nie wyglądać tak samo, jak większość ludzi mijanych każdego dnia, zaglądaj regularnie do second-handów! Tam wyszperać można wspaniałe ubrania, które wyróżnią nas na ulicy i podkreślą osobowość. Warto pamiętać, że w lumpeksach pojawiają się naprawdę świetne jakościowo ciuchy – o dobrym składzie, wygodne i ciekawe pod względem stylistyki. Często też w second-handach lądują rzeczy szyte na zamówienie. Warto więc buszować w tego typu sklepach z odzieżą używaną, aby trafić na prawdziwe „złoto” wśród ubrań.

Jak szukać ciuchów w second-handzie? Wskazówki doświadczonych szperaczy

Porady od „doświadczonych buszujących” na to, jak kupować ciuchy w lumpeksie

Adrienne, prowadząca kanał lifestylowy na Youtube, w jednym ze swoich filmów udzieliła widzom cennych porad dotyczących szukania ubrań w second-handach. W jaki sposób buszować po lumpeksie, aby znaleźć w nim markowe i modne ciuchy? Oto kilka najciekawszych wskazówek Adrienne, które powinny pomóc każdemu raczkującemu w „lumpeksowej przygodzie”.

  • Szukając markowych ubrań, nie można skupiać się wyłącznie na damskim dziale. Adrienne w swoim filmie wyraźnie podkreśla: „Jeśli szukasz markowych rzeczy, zasuwaj na dział męski!”. Bardzo często zdarza się bowiem, że to na męskim dziale lądują rzeczy popularnych marek modowych, które w sygnowanym  sklepie kosztują nawet kilkaset złotych. Jeśli podczas zakupów patrzysz wyłącznie na markę, na dziale męskim powinno być sporo oryginalnych rzeczy. Wiele zależy oczywiście od rodzaju second-handu i dnia jego zatowarowania w nowe ciuchy.
  • „Rób zakupy w dzień dostawy!” – Adrienne uważa, że właśnie wtedy można upolować najlepsze ciuchy. Fakt, może jest nieco drożej, ale zawsze istnieje szansa na złowienie prawdziwych perełek w lumpeksie.
  • Youtuberka radzi też przeglądać wszystkie ciuchy na wieszakach. Adrienne mówi: „Jest to monotonne i długie, ale dzięki temu ja znajduję o wiele więcej ciekawszych rzeczy, niż jakbym sprawdzała je w różnych miejscach lumpeksu”. A może zainteresuje cię także ten artykuł o farbowaniu ubrań krok po kroku?

Ania Gemma prowadzi na Youtube kanał dotyczący minimalizmu, ekologii i etycznych wyborów. W jednym z filmów dotyczących kupowania ciuchów w second-handach mówi o sobie: „Nieskromnie uważam, że jestem królową kupowania rzeczy z drugiej ręki”. Oto kilka rad od Youtuberki na temat tego, w jaki sposób buszować po lumpeksie i jak wybierać rzeczy, aby być z nich naprawdę zadowolonym.

Sterta ubrań oraz buty zakupione w sklepie z używaną odzieżą, a także porady, jak buszować po second handach
Wizyta w second hand krok po kroku, czyli porady specjalistów, jak buszować wśród używanych ubrań
  • „Nie kupuj szybko!” – jeśli nie jesteś więc w dobrym humorze, lepiej nie wybierać się na zakupy, aby nie kupić czegoś niepotrzebnego, co i tak finalnie będzie leżeć w szafie. Najlepiej nie brać też tego, co popadnie.
  • Ania Gemma radzi też nie sugerować się rozmiarami ubrań. Na metkach często przypisany jest jakiś rozmiar do danego ciucha. Może on jednak zupełnie nie pokrywać się z wymiarami osoby, która kupuje ubranie. Warto zatem mierzyć ciuchy i na miejscu przekonać się, czy warto daną rzecz zakupić.
  • „Czytaj metkę!” – to bardzo ważne, jeśli w lumpeksie taka metka jest wszyta w ubranie. W ten sposób można dowiedzieć się, z czego zrobiony jest ciuch i jak o niego zadbać.

Angelika Kosmala, która również prowadzi swój kanał na YouTube, ma kilka porad dla początkujących w buszowaniu po second-handach. Youtuberka od razu zaznacza, że sama nie chodzi na wyprzedaże, gdzie za np. 1 kilogram trzeba zapłacić kilkadziesiąt złotych. Uważa, że to nieopłacalne. Stara się chodzić do lumpeksów w dni, kiedy jest najtaniej lub wtedy, gdy cena za kilogram spada.

  • „Nie wolno wstydzić się tego, że się chodzi na ciuchy”. – wówczas ma się bowiem wrażenie, że wszyscy nas obserwują, co nie pozwala skupić się na wybieraniu ubrań. W naszym kraju utarł się dziwny stereotyp, że osoby buszujące po second-handach są biedne. Dlaczego? Ciężko to wytłumaczyć. Tymczasem w lumpeksach ubierają się zamożni ludzie, a także gwiazdy dobrze znane nam z telewizji.
  • Jeśli mamy cierpliwość, można chodzić do lumpeksów, gdzie ustawione są pośrodku kosze z ciuchami. Często można znaleźć w nich prawdziwe perełki. Jest to jednak wymagające i czasochłonne zajęcie. Przy przeglądaniu rzeczy na wieszakach ważne z kolei jest, aby dokładnie przerzucać wieszak po wieszaku. Właśnie w ten sposób można trafić na modowe skarby. Często między wieszakami znaleźć można markowe rzeczy, które ktoś np. przewiesił celowo, żeby kupić je w dzień, gdy cena ubrań za kilogram spadnie.
  • „Nie ograniczaj się w kupowaniu, kierując się porą roku, np. zimą kupując tylko zimowe rzeczy”. – Angelika przyznaje, że zimą zaopatrzyła się w wiele rzeczy na lato. Nie szukając sezonowo, skupiła wówczas ok. 40 par spodenek! Aby wszystko uporządkować i przyszykować na kolejny sezon, upolowane w lumpeksach ciuchy przechowuje w kartonach. Z reguły większość buszujących w second-handach szuka ciuchów na aktualną porę roku. Warto ten fakt wykorzystać, aby znaleźć prawdziwe skarby!

O czym jeszcze warto pamiętać, kupując ciuchy w second-handach?

Kupowanie ubrań w lumpeksach nie jest żadnym wstydem. Dzięki zakupom ciuchów z drugiej ręki można pomóc środowisku poprzez danie ubraniom nowego życia. Nie sztuką jest przecież kupić tanią i byle jaką koszulkę z sieciówki, która zaraz rozleci się w praniu i trzeba będzie ją wyrzucić, prawda? Kupowanie w second-handach nie dla każdego jest jednak tak oczywistą sprawą, jak mogłoby się wydawać. Oto kilka wskazówek, o których warto pamiętać podczas zakupów w lumpeksie.

  1. Nigdy nie nastawiaj się, że za każdym razem wyjdziesz z lumpeksu z super zdobyczą. Nie zawsze zakupy się udają – jednak tak jest przecież w każdym sklepie z odzieżą.
  2. Miej cierpliwość do kupowania w second-handach. Nie pędź, tylko przeznacz przynajmniej godzinę na porządne wertowanie wieszaków. Nigdy nie nastawiaj się na konkretny zakup.
  3. Zlokalizuj wszystkie lumpeksy w okolicy i sprawdź, w którym z nich jest najlepszy towar. Czasem może okazać się, że tylko w jednym lub dwóch będą ciuchy, które są naprawdę w świetnym stanie, markowe i różnorodne. W niektórych second-handach może okazać się też znacznie taniej niż w innych. W wielu z nich organizowane są dni promocyjne oraz dni świeżej dostawy. Szukaj właśnie takich miejsc!
  4. Jeśli lumpeks jest mniejszy, najlepiej będzie przeglądać w nim ciuchy wieszak po wieszaku. W dużych sklepach z odzieżą używaną koncentruj się na poszczególnych działach – oczywiście wyłącznie, gdy nie masz czasu przejrzeć całego asortymentu.
  5. Nie potrafisz szyć? Nie kupuj więc zniszczonych rzeczy, które wymagają przeróbek.
  6. Buszowanie po działach męskich i dziecięcych – zakładając oczywiście, że jesteś kobietą – jest w porządku! Właśnie tam między wieszakami często skrywają się bowiem prawdziwe skarby. Również to, że jakiś ciuch wisi na danym dziale wcale nie oznacza, iż musi pasować na konkretnie wybrane osoby. Ubieraj to, na co tylko masz ochotę i w czym czujesz się dobrze – niezależnie od tego, czy jest to sukienka w kwiaty, szeroka męska bluza czy sportowe szorty.
Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?
Oceń
Dla 86,7% czytelników artykuł okazał się być pomocny